Niedobór kierowców pozostaje jednym z największych problemów transportu drogowego, ale coraz częściej okazuje się, że wyższe wynagrodzenie nie wystarcza, aby zatrzymać pracowników. CEVA Logistics wskazuje, że równie ważne są stan pojazdów, organizacja pracy, kontakt z kierowcami oraz możliwość częstszych powrotów do domu. Dzięki wdrożeniu programu opartego na regularnym zbieraniu opinii firma obniżyła rotację kierowców z 50 proc. w 2022 roku do 17 proc. w 2025 roku.
Jak wyjaśnia Marco Henry, Global Ground & Rail Procurement and Fleet Management Director w CEVA Logistics, w Europie i Ameryce Północnej przez kilka lat trwała intensywna konkurencja płacowa. Podwyżki pomagały pozyskiwać pracowników, jednak wiele firm zbliżyło się już do granicy możliwości finansowych. Coraz większe znaczenie mają więc codzienne warunki wykonywania pracy. Kierowców zniechęcają między innymi niesprawne naczepy, uszkodzone oświetlenie, problemy z drzwiami czy zbyt długie oczekiwanie na naprawę pojazdu. Nawet drobne usterki mogą utrudniać realizację zlecenia, powodować opóźnienia i zwiększać stres.
Istotnym czynnikiem jest także równowaga między życiem zawodowym i prywatnym. CEVA obserwuje, że część kierowców rezygnuje z transportu dalekobieżnego na rzecz krótszych tras, nawet jeśli oznacza to niższe wynagrodzenie. Decydująca staje się możliwość częstszego powrotu do domu i bardziej przewidywalnego planowania czasu. Około pięciu lat temu CEVA uruchomiła program utrzymania i rekrutacji kierowców, którego podstawą jest regularna komunikacja. Pracownicy mogą przekazywać uwagi, odpowiadać na ankiety i zgłaszać problemy dotyczące pojazdów, dokumentów, załadunków czy warunków w bazach.
Lokalne zgłoszenia są kierowane bezpośrednio do odpowiednich oddziałów, baz lub działów technicznych. Problemy o szerszym znaczeniu są natomiast omawiane z kadrą zarządzającą. Najczęściej zgłaszane uwagi dotyczą infrastruktury w miejscach załadunku i rozładunku, opóźnień w przekazywaniu dokumentów oraz terminowości napraw. Firma podkreśla, że samo zbieranie opinii nie przynosi efektów, jeśli kierowca nie otrzyma informacji o podjętych działaniach. W odpowiedzi na zgłoszenia CEVA inwestuje między innymi w prysznice, miejsca odpoczynku oraz przestrzenie, w których można wygodniej oczekiwać na zakończenie załadunku lub rozładunku. Zmiany objęły również proces rekrutacji. Firma wykorzystuje narzędzia oparte na sztucznej inteligencji do wstępnej selekcji kandydatów, obsługi zgłoszeń poza standardowymi godzinami pracy i przeprowadzania pierwszego etapu kwalifikacji. Pozwoliło to skrócić wdrażanie nowych kierowców mniej więcej o połowę.
CEVA próbuje również poszerzać grupę potencjalnych kandydatów. W Ameryce Północnej współpracuje z organizacją Women in Trucking, a pracownikom magazynowym umożliwia zdobywanie uprawnień w ramach programu „Dock to Driver”. Firma pokrywa koszty wymaganych pozwoleń i organizuje płatne szkolenia z doświadczonymi kierowcami. Barierą w pozyskiwaniu nowych pracowników nadal pozostaje infrastruktura. Zdaniem przedstawicieli CEVA wiele europejskich parkingów i miejsc odpoczynku oferuje niewystarczający standard. Ma to znaczenie dla wszystkich kierowców, ale szczególnie utrudnia przyciąganie do zawodu kobiet i młodych osób. Na komfort pracy mogą wpływać również ciężarówki elektryczne, które generują mniej hałasu i drgań. Rozwiązanie to sprawdza się przede wszystkim na krótszych i średnich trasach. W transporcie dalekobieżnym problemem pozostaje jednak dostępność infrastruktury ładowania.
Doświadczenia CEVA pokazują, że ograniczenie rotacji wymaga połączenia kilku działań. Wynagrodzenie nadal ma znaczenie, ale równie istotne są sprawny pojazd, przewidywalny harmonogram, odpowiednie zaplecze oraz przekonanie kierowcy, że zgłaszane przez niego problemy są rzeczywiście rozwiązywane.
Źródło: IRU
Utworzona: 2026-08-10
