EMS w praktyce, nie tylko w teorii
Celem prezentacji było pokazanie, czym w praktyce jest Europejski System Modułowy, jak zachowują się długie zestawy w typowych sytuacjach drogowych i manewrowych oraz jakie korzyści może przynieść ich odpowiedzialne wdrożenie w Polsce. W centrum spotkania znalazła się praktyka. Uczestnicy mogli zobaczyć przejazdy z wykorzystaniem istniejącej infrastruktury toru, bez tworzenia specjalnych warunków. Pokaz miał pomóc w lepszym zrozumieniu rozwiązania, które w 11 krajach europejskich funkcjonuje od lat, a w Polsce wciąż pozostaje przedmiotem dyskusji, pytań i obaw.W części praktycznej wykorzystano zestawy firmy Mandersloot z pojazdami Scania, pracujące na co dzień w relacji między Holandią a granicą polsko-niemiecką. Pokaz objął sytuacje dobrze znane z codziennej eksploatacji transportowej – takie, które mają znaczenie zarówno dla kierowców, jak i dla zarządców infrastruktury, administracji oraz firm planujących wykorzystanie tego typu pojazdów. Prezentację prowadzili trenerzy Szkoły Jazdy Scania. Podczas jazd demonstracyjnych zaprezentowano m.in. hamowanie w zwykłych warunkach oraz na płycie poślizgowej, hamowanie i ruszanie ze wzniesienia, cofanie, dokowanie oraz manewrowanie zestawem na ograniczonej przestrzeni.
Porównanie zestawów
Istotnym elementem prezentacji była możliwość bezpośredniego porównania standardowego zestawu drogowego z EMS o długości 25,25 m. Dzięki temu przedstawiciele administracji mogli zobaczyć, jak oba typy pojazdów zachowują się podczas tych samych manewrów. Takie zestawienie pozwoliło lepiej zrozumieć, że różnica w długości nie musi oznaczać proporcjonalnie większych trudności w codziennej eksploatacji i manewrowaniu, w szczególności w zakresie pokonywania rond i omijania przeszkód – pod warunkiem właściwej konfiguracji zestawu, odpowiedniej infrastruktury i przeszkolenia kierowców.
W tym kontekście bardzo ważne pozostaje zapewnienie zarówno właściwego stanu infrastruktury drogowej, jak i bezpieczeństwa ruchu. Dlatego zestawy takie mają przeważnie niższe uśrednione naciski jednostkowe na oś niż klasyczne. Poza tym w polskim rozwiązaniu zwraca się uwagę na przyjęcie tzw. niemieckiego – ciaśniejszego promienia skrętu oraz właściwe szkolenia kierowców. Pokaz miał więc nie tylko charakter demonstracyjny, ale także edukacyjny. Pozwolił przełożyć dyskusję o EMS z poziomu parametrów technicznych na praktyczne doświadczenie.
Oparte na znanych modułach
Zestawy EMS są dłuższe od standardowych, ale bazują na stosowanych w Europie modułach: ciągnikach, naczepach, przyczepach oraz wózkach dolly. Ich idea jest prosta – przewieźć więcej ładunku przy mniejszej liczbie przejazdów. W praktyce oznacza to potencjalnie wyższą efektywność transportu, niższe zużycie paliwa w przeliczeniu na tonokilometr, mniejszą emisję CO2 na jednostkę przewożonego ładunku oraz ograniczenie liczby pojazdów potrzebnych do wykonania tej samej pracy przewozowej. Oczywiście EMS nie jest rozwiązaniem dla każdej trasy i każdego rodzaju transportu. Najlepiej sprawdza się tam, gdzie przewozy odbywają się regularnie, po odpowiednio dobranych trasach, między centrami logistycznymi, terminalami, zakładami produkcyjnymi lub dużymi punktami przeładunkowymi.Fakty zamiast mitów
Jednym z najważniejszych celów prezentacji było uporządkowanie wiedzy na temat EMS. Długie zestawy transportowe często budzą pytania o bezpieczeństwo, zwrotność, drogę hamowania czy wpływ na infrastrukturę. Dlatego pokaz w Modlinie został przygotowany tak, aby uczestnicy mogli zobaczyć te zagadnienia w praktyce. Prezentacja pozwoliła sprawdzić, jak zestawy EMS zachowują się podczas manewrów, które najczęściej pojawiają się w dyskusjach o ich wdrożeniu. To ważne, ponieważ rozmowa o przyszłości transportu powinna opierać się na danych, doświadczeniu i obserwacji, a nie wyłącznie na wyobrażeniach dotyczących długości pojazdu. Ponad godzinny pokaz na żywo pokazał, że zestawy klasy EMS 1 stanowią łatwe we wdrożeniu i wysoce efektywne narzędzie.
Co więcej, na koniec pokazu, specjaliści ze Scania Polska sformowali zestaw klasy EMS 2, złożony z ciągnika siodłowego oraz dwóch standardowych naczep 3-osiowych, połączonych ze sobą za pomocą wózka sprzęgającego – tzw. dolly. Długość takiego zestawu, dozwolonego już w normalnym ruchu w Szwecji, Finlandii, Hiszpanii i Danii, wynosi od 32 do 34,5 m, a dopuszczalna masa całkowita od 72 do 76 t. To kolejny po EMS 1 krok, jaki strona społeczna, w tym PISiL, proponuje w podnoszeniu konkurencyjności krajowego drogowego przewozu ładunków i polskiej gospodarki.
Krok w stronę pilotażu w Polsce
Chcemy, aby dyskusja o wdrożeniu EMS w Polsce była merytoryczna i oparta na danych. Pokaz w Modlinie pozwolił przybliżyć rozwiązanie osobom, które będą uczestniczyć w procesie decyzyjnym. To ważny moment, bo od rozmowy teoretycznej przechodzimy do praktycznego zrozumienia, jak takie zestawy mogą funkcjonować w polskich warunkachSpotkanie w Modlinie wpisuje się w szerszą dyskusję o możliwości wdrożenia zestawów EMS w Polsce. Jego celem było przybliżenie rozwiązania osobom uczestniczącym w procesie decyzyjnym oraz pokazanie, że długie zestawy mogą być analizowane w sposób praktyczny, spokojny i merytoryczny. Odpowiedzialne wdrożenie EMS wymaga jasnych zasad: określenia tras, warunków technicznych, wymogów dla przewoźników, zasad szkolenia kierowców oraz sposobu monitorowania wpływu rozwiązania na bezpieczeństwo i infrastrukturę. Właśnie dlatego tak ważny jest dobrze przygotowany pilotaż, który pozwoli ocenić potencjał EMS w polskich warunkach.
mówi Marek Tarczyński, prezes Polskiej Izby Spedycji i Logistyki.
Scania działa na rynkach, na których funkcjonują różne modele transportu modułowego: od zestawów 25,25 m, przez konfiguracje 60- i 64-tonowe, po rozwiązania HCT/EMS 2 przekraczające 70 ton. Dlatego jesteśmy gotowi na każdy racjonalny wariant, który zostanie wypracowany dla Polski – zarówno pod względem konfiguracji pojazdu, jak i wsparcia klientów w zakresie doboru sprzętu, bezpieczeństwa, eksploatacji i szkoleń. Najważniejsze jest, aby wdrożenie było stopniowe, oparte na danych i dopasowane do infrastruktury. Europejskie doświadczenia pokazują, że odpowiednio przygotowane zestawy wysokopojemne mogą być wykorzystywane w bardzo różnych zadaniach: od transportu intermodalnego i kontenerowego, przez przewozy między centrami logistycznymi, po transport leśny, chłodniczy, miejski czy obsługę materiałów wtórnych. To nie jest jedno rozwiązanie dla wszystkich – to elastyczny system, który można dostosować do konkretnych potrzeb gospodarki
podkreśla Paweł Paluch, dyrektor ds. marketingu i komunikacji w Scania Polska S.A.
Współpraca branży i administracji
Firma Mandersloot wykorzystuje długie zestawy drogowe w transporcie kwiatów na trasie Polska–Holandia. To przewozy wymagające terminowości, wysokiej niezawodności i bardzo dobrej organizacji całego łańcucha logistycznego. W takim modelu dłuższy zestaw pozwala efektywniej wykorzystać przestrzeń ładunkową, ograniczyć liczbę przejazdów i lepiej planować pracę kierowców oraz pojazdów.Na trasach między Holandią a Polską widzimy, jak duży potencjał mają zestawy EMS w przewozach regularnych, szczególnie tam, gdzie liczy się czas, powtarzalność i maksymalne wykorzystanie przestrzeni ładunkowej. Dziś, ze względu na obowiązujące przepisy, takie zestawy muszą być rozpinane przed wjazdem do Polski, a ładunek dzielony na kilka pojazdów. To oznacza dodatkowe operacje, więcej czasu, większe zaangażowanie sprzętu i kierowców. Po zmianie przepisów cały proces mógłby przebiegać znacznie sprawniej – od załadunku po dostawę – z korzyścią dla klientów, przewoźników i środowiska
zapewnia Edwin Tebbens, Country Manager & Operations Manager Poland, Mandersloot.
Efektywny i zrównoważony transport
Scania od lat wspiera rozwiązania, które pomagają budować bardziej efektywny i zrównoważony system transportowy. W przypadku EMS kluczowe jest nie tylko samo dopuszczenie dłuższych zestawów, ale również właściwe przygotowanie całego ekosystemu: przepisów, tras, infrastruktury, zasad eksploatacji oraz szkoleń kierowców.Doświadczenia innych krajów pokazują, że EMS może rozwijać się w różnych wariantach, zależnie od potrzeb rynku, infrastruktury i regulacji. Zestawy o masie 60 ton funkcjonują m.in. w Finlandii, Norwegii, Danii, Holandii, Belgii, Hiszpanii, Portugalii i Irlandii, a w Szwecji wykorzystywane są zestawy 64-tonowe. Kolejnym krokiem są rozwiązania HCT/EMS 2, czyli zestawy jeszcze dłuższe lub cięższe, dopuszczane na określonych trasach i przy spełnieniu konkretnych wymagań technicznych.
W Szwecji rozwijane są zestawy o długości do 34,5 m i masie 74 ton, wykorzystywane m.in. w regularnych przewozach między zakładami i centrami logistycznymi. Scania Transport Laboratory od lat gromadzi doświadczenia z eksploatacji długich zestawów binaczepowych, które pracują na trasach między zakładem w Södertälje, Malmö i fabryką Scanii w Zwolle. W Finlandii przykładem są zestawy 32- i 36-metrowe o masie 74 ton, wykorzystywane w regularnych przewozach, w tym w transporcie chłodniczym. W Hiszpanii rozwijane są 72-tonowe duotrailery o długości do 32 m, przeznaczone do ruchu po zatwierdzonych trasach i wspierające m.in. połączenia intermodalne.
Wdrożenie EMS może stać się elementem zwiększania konkurencyjności polskiego transportu. Dłuższe zestawy pozwalają lepiej wykorzystać potencjał pojazdu i kierowcy, a w odpowiednio dobranych zastosowaniach mogą ograniczyć liczbę przejazdów potrzebnych do przewiezienia tej samej ilości towarów. To rozwiązanie może mieć znaczenie szczególnie w przewozach regularnych, obsłudze dużych centrów logistycznych, dystrybucji między magazynami oraz transporcie ładunków przestrzennych. Jego potencjał powinien być jednak oceniony w praktyce – w ramach pilotażu, z udziałem administracji, branży, ekspertów i użytkowników transportu.
Źródło: Scania
