Od ogólnych zasad odpowiedzialności przewoźnika za utratę, ubytek lub uszkodzenie przesyłki, które powstały od przyjęcia jej do przewozu aż do jej wydania, a także za opóźnienia w dostawie, zarówno przepisy krajowe, jak i międzynarodowe przewidują określone wyjątki. Jednym z nich jest force majeure, czyli siła wyższa. Kiedy przewoźnik może skutecznie się na nią powołać? Odpowiedzialność przewoźnika drogowego, o której mowa w art. 65 ust. 1 ustawy Prawo przewozowe oraz art. 17 ust. 1 Konwencji CMR, jest odpowiedzialnością opartą na zasadzie ryzyka. Oznacza to, że przewoźnik może odpowiadać za uszkodzenie, utratę lub ubytek przesyłki także wtedy, gdy sam nie zawinił.
Od odpowiedzialności może go jednak zwolnić udowodnienie wystąpienia jednej z tzw. przesłanek egzoneracyjnych określonych w art. 65 ust. 2 Prawa przewozowego lub art. 17 ust. 2 Konwencji CMR. Jedną z nich jest właśnie siła wyższa. Force majeure obejmuje zdarzenia, których przewoźnik nie mógł uniknąć i których następstwom nie mógł zapobiec. Chodzi więc o sytuacje nadzwyczajne i niemożliwe do przewidzenia lub takie, którym mimo zachowania najwyższej staranności nie dało się skutecznie przeciwdziałać.
W praktyce przy ocenie takiego zdarzenia kluczowe są dwa pytania: czy doświadczony uczestnik rynku transportowego mógł przewidzieć dane zagrożenie oraz czy istniał rozsądny sposób pozwalający uniknąć jego skutków. Prawo przewozowe i Konwencja CMR nie zawierają zamkniętego katalogu przypadków uznawanych za siłę wyższą. Każda sytuacja musi być oceniana indywidualnie. Do klasycznych przykładów zalicza się m.in. klęski żywiołowe i katastrofy naturalne, takie jak powodzie, huragany czy pożary. W określonych okolicznościach mogą to być również działania władz publicznych, zamknięcie granic, strajki czy niektóre zdarzenia drogowe.
Znacznie bardziej skomplikowana jest kwestia kradzieży i rozboju. Orzecznictwo wielokrotnie wskazywało, że sama kradzież przewożonego towaru przez osoby trzecie nie oznacza automatycznie wystąpienia siły wyższej. Również napad na kierowcę nie zawsze zwolni przewoźnika z odpowiedzialności. Ocena zależy od konkretnych okoliczności – sposobu działania sprawców, poziomu zagrożenia, miejsca postoju, rodzaju i wartości przewożonego ładunku oraz zachowania kierowcy przed zdarzeniem, podczas niego i po jego wystąpieniu. Co istotne, to przewoźnik musi udowodnić wystąpienie okoliczności, która ma zwolnić go z odpowiedzialności. Powinien wykazać nie tylko, że nie miał wpływu na dane zdarzenie, ale także, że nie mógł zapobiec jego następstwom i podjął wszystkie racjonalnie dostępne działania w celu ograniczenia szkody.
W praktyce istotne mogą być m.in. protokoły, dokumentacja zdarzenia, natychmiastowe zgłoszenia do odpowiednich podmiotów, dokumenty policji lub zarządców dróg oraz inne materiały potwierdzające zarówno samo wystąpienie przeszkody, jak i działania podjęte przez przewoźnika.
Jak sądy podchodzą do kradzieży i rozboju, jakie dowody powinien zabezpieczyć przewoźnik i kiedy powołanie się na siłę wyższą rzeczywiście może być skuteczne? Pełna analiza znajduje się w artykule autora na stronie:
🚩 Force majeure w transporcie – kiedy przewoźnik nie ponosi odpowiedzialności?.
Źródło: Kancelaria Transportowa Legaltrans
Utworzona: 2026-08-25

