Josephs.ScotBorowiak Properties LtdToll House Properties Ltd

Polskie firmy przejmują spółki w Niemczech. Prawdziwy problem zaczyna się po transakcji

Utworzona: 2026-06-01


Polskie firmy coraz częściej przejmują spółki w Niemczech, a za Odrą szczególnie aktywne są m.in. sektory transportu, produkcji i usług. Eksperci wskazują jednak, że największym wyzwaniem po transakcji nie jest samo wejście na rynek, lecz zapewnienie płynności i finansowania bieżącej działalności.

„Polacy nadchodzą” – tak media opisują rosnącą aktywność firm znad Wisły za Odrą. I nie jest to przesada. Z danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że w 2025 r. polskie przedsiębiorstwa zrealizowały 45 zagranicznych przejęć, z czego aż 9 dotyczyło Niemiec.

Łączna wartość ujawnionych transakcji przekroczyła w ubiegłym roku 1 mld USD, ale rzeczywista skala jest wyższa – aż 30 z 45 transakcji nie miało podanej wartości. To wyraźny sygnał zmiany: Polska przestaje być wyłącznie odbiorcą kapitału i coraz częściej sama inwestuje za granicą. Powód koncentracji na Niemczech jest prosty. To największa gospodarka Europy i jednocześnie rynek, na którym przejęcie spółki pozwala natychmiast uzyskać dostęp do klientów, infrastruktury i know-how. Dodatkowo wiele firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw (tzw. niemieckie Mittelstand) mierzy się z problemem sukcesji i presją kosztową. Dla polskich przedsiębiorców oznacza to możliwość przejęcia gotowego biznesu w atrakcyjnej wycenie. To także tłumaczy, dlaczego przejęcia wygrywają z inwestycjami typu greenfield, czyli realizowanymi od podstaw. Są szybsze, mniej ryzykowne i pozwalają generować przychody niemal od razu. Zmienia się też sposób, w jaki niemieccy partnerzy i instytucje finansowe postrzegają polskich inwestorów. Jeszcze dekadę temu firmy znad Wisły były traktowane jako nowi gracze – dziś coraz częściej uchodzą za równorzędnych partnerów biznesowych.
Sprzyja temu kondycja polskiej gospodarki. Polska od lat należy do najszybciej rozwijających się krajów UE, a krajowe firmy zbudowały silne kompetencje operacyjne – szczególnie w logistyce, produkcji i usługach. To przekłada się na konkretną przewagę przy wejściu na rynek niemiecki.

Polscy przedsiębiorcy są dziś postrzegani jako profesjonalni, dobrze skapitalizowani i strategicznie nastawieni uczestnicy rynku. W obszarach takich jak cyfryzacja czy automatyzacja procesów polskie firmy często wyprzedzają bardziej dojrzałe rynki – tam struktury bywają mniej elastyczne wyjaśnia Markus Haupt, Managing Director Bibby Financial Services w Niemczech.
Największe wyzwania pojawiają się jednak po transakcji. Nowy właściciel musi zapewnić płynność operacyjną – szczególnie w Niemczech, gdzie standardem są długie terminy płatności.
Problemem bywa dostęp do finansowania. Lokalny bank często koncentruje się na sytuacji niemieckiej spółki, a nie całej grupy kapitałowej.

Na rynku niemieckim finansowanie takich spółek opiera się na sprawdzonych, konserwatywnych modelach, w których banki patrzą przede wszystkim na lokalną jednostkę. W przypadku struktur międzynarodowych rzeczywista siła finansowa często jest jednak rozproszona w całej grupie dodaje Markus Haupt, Managing Director Bibby Financial Services w Niemczech.
To oznacza, że nawet firmy stojące za dużym przejęciem mogą mieć ograniczony dostęp do bieżącej płynności w pierwszych miesiącach po transakcji.

Ekspansja do Niemiec nie ogranicza się wyłącznie do przejęć. Z danych GUS wynika, że na koniec 2023 r. polskie firmy posiadały tam już 676 jednostek zagranicznych, które zatrudniały ponad 25 tys. osób i generowały 74,5 mld złotych przychodów. Szczególnie dynamicznie rozwijają się sektory transportu, pracy tymczasowej, usługi produkcyjne czy budownictwo. W tych branżach firmy często zakładają własne spółki operacyjne, zamiast kupować istniejące podmioty. I to właśnie w tym modelu ekspansji problem płynności jest najbardziej odczuwalny.

W pierwszych miesiącach działalności firmy potrzebują kapitału obrotowego na pokrycie luki między wystawieniem faktury a jej zapłatą oraz płynności na wynagrodzenia – w transporcie czy pracy tymczasowej pensje wypłaca się co tydzień lub miesiąc, niezależnie pod tego, kiedy klient zapłaci wyjaśnia Markus Haupt.
W praktyce oznacza to, że sukces ekspansji coraz częściej zależy nie od samej transakcji, ale od zdolności do finansowania bieżącej działalności. Bibby Financial Services działa zarówno w Polsce, jak i w Niemczech, co pozwala patrzeć na finansowanie w ujęciu całej grupy – a nie tylko jednej spółki.

Rozwiązania faktoringowe uzupełniają relacje z bankiem i zapewniają elastyczność w okresie przejściowym. Skupiamy się na wynikach operacyjnych spółki i jakości jej należności – nie tylko na strukturze własnościowej. Finansowanie musi nadążać za strukturą biznesu. Jeśli firma ma stabilną spółkę w Polsce, może wykorzystać jej bilans jako fundament do finansowania działalności w Niemczech dodaje Karolina Smalarz, dyrektor ds. finansowania w Bibby Financial Services Polska.
Takie podejście pozwala szybciej przejść od przejęcia do pełnej integracji operacyjnej i uniknąć problemów z płynnością w kluczowym momencie rozwoju. Zagraniczne przejęcia i rozwój operacyjny w Niemczech stają się dla polskich firm codziennością, a nie wyjątkiem. Trend ten, według ekspertów, utrzyma się również w kolejnych latach. Dla przedsiębiorców oznacza to jedno: kluczowe pytanie nie brzmi już: czy wejść na rynek niemiecki lecz jak sfinansować rozwój, żeby nie stracić tempa?

Źródło: Bibby Financial Services Polska
Do ulubionych
FIRMOWY SPOTLIGHT
GreenChem


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY, OPINIE i RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels